Bernadeta -22kg

Bernadeta: "Rozmiar 38 zamiast 44 to moja największa nagroda!"

  • Wiek: 42 lat
  • Wzrost: 162 cm
  • Waga przed: 78 kg
  • Poziom tkanki tłuszczowej przed: 42 %
  • Waga po: 56 kg
  • Poziom tkanki tłuszczowej po: 24 %


   


            

Moja waga zaczęła wzrastać po urodzeniu dzieci. Wraz z wiekiem przybywało mi kolejnych kilogramów, a nieregularne i niezdrowe odżywianie tylko temu sprzyjały. Oczywiście w ciągu tych lat kilka razy odchudzałam się sama i udawało mi się nieco schudnąć, ale jak nie trudno się domyślić, kilogramy szybko wracały. Za ciasne ubrania zastępowałam większymi rozmiarami, ale luźniejsze spodnie nie wystarczały, aby wejść po schodach bez zadyszki. Byłam już naprawdę zmęczona tą nierówną walką. W styczniu, wraz z postanowieniem noworocznym, zdecydowałam się udać po pomoc do poradni dietetycznej. Wiedziałam, że sama sobie nie poradzę.

Po rozmowie z panią dietetyk i opracowaniu diety specjalnie dla mnie zabrałam się do pracy. Nie mogę powiedzieć, że było łatwo, ale szczególnie ciężko też nie. Musiałam tylko naprawdę poważnie potraktować otrzymane zalecenia i wyzbyć się niektórych nawyków np. podjadania, czego tylko mi się chciało i o różnych porach. Jednak wbrew pozorom dieta wcale nie oznaczała, że muszę chodzić głodna. Różnorodność produktów i wielkość porcji były odpowiednie, a czasem zdarzało mi się nawet ulegać "słodkiej pokusie". Początkowo kilogramy znikały bardzo szybko, a to, wraz z pozytywną reakcją otoczenia, motywowało mnie do dalszej walki.

Teraz, po osiągnięciu celu, szczerze mogę powiedzieć, że czuję się rewelacyjnie! Zastąpienie rozmiaru 44 rozmiarem 38, lekkość, zwinność i brak zadyszki to moja największa nagroda. Pracuję już tylko nad utrzymaniem wagi, a to nic innego jak kontynuacja nowych nawyków i nie wracanie do tych złych. Mój przepis na sukces w odchudzaniu? Rozsądna dieta, odrobina samozaparcia i konsekwencja w dążeniu do celu.